SAMotność…

SAMotność

przychodzi od środka

najczęściej konstruuje i zapisuje się we wczesnym dzieciństwie gdy np:

wołamy mamę, a ona nie przychodzi

gdy czułaś / czułeś się opuszczony przez mamę / tatę w ważnej dla Ciebie sprawie

gdy nie miałeś / miałaś wsparcia w rodzicach

gdy w dzieciństwie czułeś / czułaś brak poczucia bezpieczeństwa

gdy doświadczyłeś / doświadczałaś przemocy

gdy nie byłaś / byłeś ‘’ widzianym’’ dzieckiem

gdy czułeś / czułaś nie-moc, bez-silność, strach,

gdy wielokrotnie zostałeś / zostałaś zdradzona / zdradzony przez mamę / tatę i nie masz zaufania do ludzi, świata, a nawet siebie…

W samotności jest ból czekającego dziecka…

Wtedy gdy byłeś / byłaś mały / mała

ta mała w Tobie / ten mały w Tobie

zastygł / zastygła w czekaniu…

w czekaniu, aż ktoś przyjdzie i

ukocha

utuli

zobaczy

wysłucha

dotknie

wesprze

zakończy awanturę

powie prawdę

zaopiekuję się

okaże troskę i zrozumienie

będzie

ale nikt nie przyszedł i wtedy Ty mały / mała zostałeś sam / sama…

I tak przez wiele lat

a czasem na zawsze

zostajemy w tym

‘’SAM’’ / ‘’SAMA’’

i budujemy swoje życie na SAMotności…

Często próbujemy leczyć swą samotność, swój brak poprzez emocjonalne uzależnianie się:

od innych ludzi, poprzez liczne towarzystwo, używki, zakupy, rozrywki…sztuczny hałas.

Ale, to nic nie daje, bo samotność w nas dudni i rozwala nas od środa, wylewa się z nas chociaż czasem udajemy sami przez sobą i innymi ludźmi, że jej nie ma, że jest ok…

Na pewnym etapie życia orientujemy się, że trzeba w końcu zajrzeć do własnego środka, serca, duszy, że nie da się już uciekać od swego wnętrza, i że nie da się siebie uleczyć tym co płynie z zewnątrz…

Poszukiwanie miłości, bezpieczeństwa, spokoju na zewnątrz, w innych ludziach, daje tylko chwilowe zaspokojenie…

Wszystko jest w Tobie…w Tobie się wszystko zaczęło i w Tobie jest rozwiązanie na wszystko…

„Jaskinia do której boisz się wejść, kryje skarb, którego szukasz” – Joseph Campbell

Zapytaj tej małej, tego małego w sobie:

w jakich sytuacjach zostałem sam / zostałam sama

kiedy nie mogłem / mogłam liczyć na rodziców

czego nie mogłem / mogłam powiedzieć rodzicom

kiedy rodzicie zawiedli moje zaufanie, moje poczucie bezpieczeństwa

co ta mała / mały we mnie dzisiaj najchętniej wykrzyczałby / wykrzyczałaby światu, a o co bym poprosił / poprosiła

kiedy zdecydowałeś / zdecydowałaś, że już kolejnej rany nie udźwigniesz i się wycofałeś / wycofałaś od ludzi, świata, SIEBIE

czego ci brakowało i brakuje nadal

Patrzenie na to co w Nas płacze wymaga odwagi.

Patrzenie na ból, rany, samotność wymaga odwagi, ale też obdziera nas z iluzji i fantazji o tym jaki rodzic powinien był być dla nas…

Emocjonalne przepracowanie, przekroczenie traum i trudności płynących z dzieciństwa i z relacji z rodzicami – to proces zatroszczenia się o swoje wewnętrzne dziecko oraz proces dojrzewania i nabywania dorosłości, która jednocześnie widzi i uwzględnia inne wewnętrzne części siebie niż tylko samotność i brak…

Taka zmiana wymaga przekroczenia siebie – stania się kimś więcej, niż wcześniej.

A wtedy dzieją się cuda, bo jak przychodzi transformacja

to nawet pustynia może zakwitnąć….

———————————————————————————————-

Zamknij oczy i zobacz siebie małą / małego w swoim domu rodzinnym i zobacz ten moment, tą chwilę, tą trudną sytuację dla Ciebie wtedy gdy podejmujesz decyzję, że ‘’od dzisiaj ja sam/ sama, bo bycie blisko boli, bo czekanie boli, bo odrzucenie boli’’

I powiedz, do siebie małej / małego z wtedy:

WIDZĘ CIEBIE

JUŻ DOBRZE

TERAZ JA SIĘ TOBĄ ZAOPIEKUJĘ

KOCHAM CIEBIE

I zobacz jak TY ”z teraz” bierzesz do siebie tego małego / małą ”z wtedy” i dajesz tej SAMotnej swojej części przytulenie, ciepło, miłość…

dajesz wszystko to na co jakaś część ciebie czekała od lat…

Jola Sawicka ????

Dodaj komentarz

O mnie

Terapeuta Ustawień Systemowych wg B&S Hellinger, mgr Pedagog, Socjoterapeuta, Terapeuta poznawczo-behawioralny Mediator, Trener TZA, Terapeuta TMT
Witam Ciebie na mojej stronie…

Social media

Ostatnie posty

Obserwuj mnie

Obejrzyj koniecznie

Zamów newsletter