Wieżowiec

WIEŻOWIEC ŻYCIA…być razem…

?
?
?

Wyobraź sobie wieżowiec – 10 piętrowy…

Weszłaś/łeś tam ze swoją partnerką / partnerem…

Jesteście razem, na parterze…

Stoicie tam razem i patrzycie w to samo okno.

Widzicie, to samo drzewo, ten sam blok obok, tak samo pada światło słoneczne i w tym samy miejscu widzicie cień, ktoś idzie z psem, przejechał samochód.

Widzicie, to samo, rozmawiacie o tym, jesteście blisko, może nie wszytko jest takie super na tym parterze jakbyście chcieli, ale macie siebie i to wystarcza…

Po jakimś czasie on lub ona postanawia lub zostaje zmuszony przez życie wejść na 1, 2 lub 3 piętro. Np dostaje awans w pracy i musi przejść nowe szkolenia rozwojowe lub idzie na terapię- życie przycisnęło – nie udaje się i nie wiem co dalej, pozna kogoś kto pokazuje, że 1,2 piętro jest fajne, ciekawe, że warto tam być.

1,2,3 piętro…

Z jej/ jego okna jest już inna perspektywa, widzą już te same rzeczy trochę inaczej, ale rozmawiają o tym. 

Ona / on opowiada o tym co widać tam wyżej i mówi, że jest dobrze, fajnie…

Na tym 1, 2,3 piętrze przepaść między nimi nie jest jeszcze tak duża, da się wytrzymać można mówić głośniej, można zbiec na chwilę na dół, aby się spotkać, pobyć blisko i znów patrzeć w to samo okno…jest do wytrzymania, ta nie wielka zmiana. Dajemy radę.

Gdy osoba, która jest np. na tym 3 piętrze postanawia iść dalej np. Na 5, 6 piętro, bo jest ciekawa co tam jest, bo chce widzieć i wiedzieć więcej, bo uwalnia się od swoich trudności i uwikłań, bo widzi możliwości, to przepaść miedzy osobą na parterze, a na 5-6 piętrze się większa…

Parter – 6 piętro….

Widzimy już świat inaczej.

W moim i Twoim oknie już zupełnie inna perspektywa.

Komunikacja trudna bo ja ci mówię, co w moim oknie, a ty tego nie rozumiesz, bo nie widzisz…

Nie widzimy siebie nawzajem, więcej Nas dzieli niż przyciąga.

Jedna osoba cały czas zbiega na dół, aby móc chwilę być razem – to męczące z czasem nie do wytrzymania…

Osoba z parteru nie chce ruszyć się ani troszkę, a na tym 6 piętrze tak fajnie, dobrze, tyle możliwości, tyle do zrobienia….

Pojawia się rozterka….zejść na dół i być z partnerem…

Zapomnieć o tym co było, jak jest na 6 piętrze…da się zapomnieć?

Zostać TU na tym 6 piętrze, ale jest ryzyko, że z partnerem się nie uda, bo jest już ciężko, nie mam siły go wnieść, ale też nie umiem zostawić…

Zapomnieć o sobie w imię ‘’bycia razem’’ czy zapomnieć o nim / o niej i iść dalej…

Dlaczego on / ona nie chce iść ze mną na 6 piętro?

Bo np:

– musiałaby / musiałby wykonać ruch, przezwyciężyć swoje trudności, strach

– jestem przywiązany / przywiązana do poręczy swoimi uwikłaniami i nie wiem jak, nie che mi się, nie rozumiem po co miałabym / miałbym teraz rozplątywać godzinami te supły, którymi jestem przywiązany / an, a niech będą i tak nigdzie się nie wybieram…każdy kocha swoja uwikłania – za każdym uwikłaniem stoi konkretna osoba z systemu, którą kochamy – odejść, to powiedzieć jej NIE…

– tak wygodnie, bo jakoś jest, a za bardzo nic nie muszę robić

– lojalność rodowa – moja rodzina żyła na parterze i było im dobrze, to co ja się będę wychylać i chodzić nie wiadomo gdzie i po co…

– bo nie mam siły wejść nawet na 1 piętro, nie dam rady, nie mam siły do życia, chcę mieć tylko święty spokój…

Życie to ruch, ciągle coś…z każdym piętrem coś się dzieje, nowego, innego, coś do zrobienia, do pokonania…

Kiedy mamy święty spokój? – wtedy kiedy mamy wieczny odpoczynek…Jeśli marzysz o świętym spokoju, to marzysz o śmierci…

– na parterze mamusia miesza, jest blisko – to zajdę do niej zjeść, to się ogrzać jak zimno, to jej coś zawsze wejdę pomogę – ona tylko otwiera drzwi i ja jestem dla niej od razu. I ona drzwiczki otworzy i mnie widzi od razu nigdzie chodzić po piętrach nie musi lub przez judasz może mnie sprawdzić czy stoję, co robię i z kim…to nic, że mam 40 czy 50 lat…

Jak pójdę za partnerem / partnerką wyżej, to już mamy nie będzie tak blisko…jak żyć wtedy ja się pytam?

Parter – 6 piętro…

Jeśli jesteś w rozwoju, w ruchu do życia, masz plany i je realizujesz, masz marzenia, chcesz żyć, bierzesz odpowiedzialność za swoje życie, stajesz do swoich problemów, chcesz więcej od życia i wychodzisz do tego więcej, cieszysz się życiem…to jesteś na tym 6 albo 7 lub 8 piętrze…

Jeśli jesteś w zastoju, jeśli w Twoim życie jest ciągle trudno, jeśli nie zarabiasz, nie rozwijasz się, jeśli masz trudności w związku, ze zdrowiem, jeśli jesteś w stałym, ciągłym kontakcie z mamą lub rodziną pochodzenia, jeśli nie masz siły do życia, chęci do życia…to jesteś na parterze…

Jeśli jesteś na 6 piętrze, możesz:

– zejść na dół do partnera…ale na dłużą metę, to będzie Ciebie dusić, męczyć, nie będziesz obecny, obecna na 100 %, bo Twoje serce zostanie na tym 6 piętrze…będziesz tęsknić i marzyć….mieć pretensję do partnera, że tam jest tak fajnie, a tu przez niego musimy stać bez perspektywy…

– możesz iść dalej, ale wtedy odległość między parterem, a piętrem będzie się zwiększać i może być trudniej między wami,

– poczekać na tym 6 piętrze na partnera i potraktować, to jako przystanek w drodze ku więcej.

Czekanie ma sens jak widzisz, że partner rusza z miejsca, że w swoim tempie, ale jednak wchodzi do góry… schodka po schodku. Jest duża szansa, że się spotkacie na tym 6 lub 7 pietrze i będziecie mogli iść dalej razem…

– iść dalej na kolejne piętra, nie czekać na partnera. Jeśli z jego strony jest zmuszanie nas do zostania przy nim na parterze, to nawet trzeba iść dalej, bo on może nie ruszyć z miejsca nigdy…wtedy często do chodzi do rozstania, bo już bycie razem nie jest możliwe…za duża przepaść między parterem, a 10 piętrem…

Jeśli jesteś na parterze nie masz za dużego wyboru – zostać w tym trudnym lub wykonać pracę i wchodzić na górę piętro za piętrem, rozwijać się, rozwiązywać kolejno sznury, które Ciebie trzymają na tym parterze, pożegnać mamusię, iść ku życiu….ale to wymaga wysiłku, pracy i chęci…chęci do życia… 

No jest jeszcze jedna opcja – zejść do piwnicy…

W wieżowcu życia może się udać spotykać tylko tym, którzy wezmą ODPOWIEDZIALNOŚĆ za swoje…

Odpowiedzialność w związku, to nie tylko, to że on/ ona opłaca rachunki, wychowuje dzieci, dba o dom i życie rodzinne…to jest ważne…ale się nie udaje gdy nie ma odpowiedzialność, która mówi:

‘’TO NALEŻY DO MNIE JA NA TO POPATRZĘ’’

‘’TO JA JESTEM ODPOWIEDZIALNY ZA TO, ŻE JESTEM NA PARTERZE I NIE MOGĘ RUSZYĆ DALEJ’’

Tak odpowiedzialność sprawia, że związek naprawdę JEST, że możemy się do siebie zbliżyć my jako my, a nie nasze traumy w Nas…

Kiedy każdy z nich stanie do odpowiedzialności za swoją przeszłość, za to na jakim piętrze jest, za to co boleśnie trzyma na parterze, kiedy da drugiemu do zrozumienia, że sam zaopiekuje się tym, co należy tylko do niego samego wtedy związek zaczyna się na serio, wtedy jest szansa, że kiedyś na jakimś piętrze się spotkamy…razem…

Ja sama / sam popatrzę:

na ból z dzieciństwa,

na to co dostałam / dostałem lub nie,

na to co niosę i czego dźwignąć nie mogę, 

na to czemu ruszyć z miejsca nie mogę

na mamę, która jest za drzwiami i mnie ciągle woła

na śmierć bliskich i na wszystko co mnie pochłania i sprawia, że być przy Tobie w pełni nie mogę…

JA SAMA / SAM TY KOCHAN / KOCHANY JESTEŚ OD TEGO WOLNY / WOLNA 

NIC NIE MUSISZ MI POKAZYWAĆ MOŻESZ BYĆ TYLKO MOIM PARTNEREM / PARTNERKĄ I NIKIM WIĘCEJ

IDĘ DO CIEBIE

KROK PO KROKU, PIĘTRO ZA PIĘTREM IDĘ DO CIEBIE

IDĘ DO CIEBIE…

A kiedy wchodzimy w nowy związek, to też każdy sam musi wziąć odpowiedzialność za to co może: 

nas połączyć,

poróżnić, 

rozdzielić, 

wspólnie doświadczyć, 

uszczęśliwić, 

się udać bądź nie…

Biorę odpowiedzialność – swoją, Twoją zostawiam Tobie za to co między Nami się wydarzy.

Gdy nie ma odpowiedzialność za SWOJE zaczynamy się gubić w roszczeniach, oczekiwaniach i winach…

Odpowiedzialność za to co MOJE w związku pomaga bez lęku zacząć miłość, a potem utrzymać miłość…

Odpowiedzialność za to co MOJE pomaga spotkać się na piętrach życia, w wieżowcu życia…

Jolanta Sawicka

Dodaj komentarz

O mnie

Terapeuta Ustawień Systemowych wg B&S Hellinger, mgr Pedagog, Socjoterapeuta, Terapeuta poznawczo-behawioralny Mediator, Trener TZA, Terapeuta TMT
Witam Ciebie na mojej stronie…

Social media

Ostatnie posty

Obserwuj mnie

Obejrzyj koniecznie

Zamów newsletter